PAPIEŻ FRANCISZEK O ... CHRZCIE

Wielu z nas niczego nie pamięta z celebracji sakramentu chrztu, a jest to oczywiste, jeśli zostaliśmy ochrzczeni wkrótce po urodzeniu.
Zapytajmy się dziś - kto z nas zna datę swojego Chrztu ?
To bardzo ważne znać dzień, w którym zostałem włączony w ten nurt Jezusowego zbawienia. Papież Franciszek kilkakrotnie na placu Świętego Piotra mówił: „Pozwólcie, abym dał wam radę. Nawet więcej niż radę: zadanie na dzisiaj. Dzisiaj w domu poszukajcie daty swojego Chrztu, zapytajcie o nią i w ten sposób poznacie dokładnie piękny dzień Chrztu. Poznać datę Chrztu oznacza poznać szczęśliwą datę.
Jej nieznajomość wiąże się z ryzykiem utraty pamięci o tym, co Bóg w nas zdziałał, pamięci o otrzymanym przez nas darze. Przestańmy uważać go jedynie za wydarzenie, które dokonało się w przeszłości, i to nawet nie z naszej woli, ale z woli naszych rodziców, dlatego też nie ma ono żadnego wpływu na teraźniejszość. Tymczasem jesteśmy wezwani, by żyć naszym Chrztem każdego dnia, jako rzeczywistością aktualną w naszym życiu. Jeśli udaje się nam iść za Jezusem i trwać w Kościele, pomimo naszych ograniczeń, słabości i grzechów, to dzieje się to jedynie dzięki sakramentowi, przez który staliśmy się nowymi stworzeniami i zostaliśmy przyobleczeni w Chrystusa. To właśnie na mocy Chrztu, uwolnieni od grzechu pierworodnego, zostaliśmy wszczepieni w relację Jezusa z Bogiem Ojcem; niesiemy nową nadzieję, nadzieję pójścia drogą zbawienia przez całe życie. I tej nadziei nic i nikt nie może zgasić, bo nadzieja nie zawodzi. Zapamiętajcie: nadzieja w Panu nigdy nie zawodzi. Dzięki sakramentowi Chrztu jesteśmy w stanie przebaczać i kochać nawet tych, którzy nas obrażają i czynią nam zło; udaje się nam rozpoznać w ostatnich i ubogich Oblicze Pana, który nas nawiedza i staje się bliźnim. Chrzest pomaga nam rozpoznać w twarzach osób potrzebujących, w cierpiących, także w naszym bliźnim, Oblicze Jezusa. Wszystko to jest możliwe dzięki mocy sakramentu Chrztu!

Papież zdradził swoje postanowienie noworoczne
Podczas spotkania z dziecięcymi chórami, które odbyło się 1 stycznia 2016 roku, dzieci zapytały Franciszka o jego postanowienie noworoczne i o to, kim chciał być w dzieciństwie.
Takiej odpowiedzi się nie spodziewały!

Okazuje się, że mały Jorge chciał być rzeźnikiem. Franciszek wspominał, że miał takie marzenie, bo na targu, na który chodził
z mamą i babcią, podziwiał sprzedawcę mięsa za mistrzostwo, z jakim posługiwał się nożem.
Na pytanie o postanowienie noworoczne Papież odparł,
że zamierza się więcej modlić, ponieważ według Dziejów Apostolskich najważniejszym zadaniem biskupa jest modlitwa i głoszenie Ewangelii. Papież zachęcił też dzieci do modlitwy za Kościół.

Czy zawsze na świecie będzie cierpienie? - to było następne pytanie dzieci. Odpowiadając, papież przypomniał najpierw różne miejsca na ziemi, gdzie toczą się wojny, i prosił o modlitwę za dzieci, które cierpią z tego powodu.
"Jest jedna rzecz, o której nie lubię mówić, ale o której mówić trzeba: na świecie toczy się wojna między dobrem
a złem, jak mówią filozofowie, między diabłem a Bogiem. To się dzieje również dzisiaj! Kiedy komuś z nas przychodzi ochota zrobić coś złego, wtedy to małe zło jest inspirowane przez diabła, który prowadzi nas do tego przez słabość, jaką pozostawił w nas grzech pierworodny. Robi się zło w rzeczach małych i wielkich, na przykład
w wojnach albo kiedy chłopak czy dziewczyna kłamie. To jest wojna przeciw Bożej prawdzie, przeciw prawdzie życia, przeciw radości. Jak mówi Biblia, ta walka między diabłem a Bogiem będzie trwała aż do końca"
- powiedział papież.

źródło: http://chrzescijanskie.info